Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: 13 Lis 2017 10:23    Temat postu:

Hahaha świetne. na pewno wybiorę kilka kawałów które opowiem na weselu ;D
Mam też nadzieję, ze będzie na tym weselu fotobudka
bigmike
PostWysłany: 17 Gru 2014 10:20    Temat postu:

Statek badawczy kolejny miesiąc pływa po oceanie. Załoga po cichu zaczyna popijać z tęsknoty za lądem. Kapitan postanowił przerwać te bezeceństwa i zebrał całą załogę na pokładzie:
- W związku z zaobserwowanymi przypadkami pijaństwa na pokładzie, zobowiązuje wszystkich do wyrzucenia całych zapasów wódki do morza!
Na pokładzie zaległa grobowa cisza. I nagle gdzieś, z tylnych rzędów, rozlega się radosny głos:
- Kapitan ma rację! To hańba! Bez dwóch zdań należy cały zapas alkoholu wyrzucić za burtę!
Załoga zszokowana. Po chwili odzywa się bosman:
- Hej, wy tam z tylnych rzędów! Czy ktoś udzielił głosu nurkom?

-----------------
http://nutrition.kfd.pl
agatazar
PostWysłany: 27 Paź 2014 14:16    Temat postu:

Przychodzi baba do lekarza, z książką w ustach a lekarz na to:
- Co to jest?
A baba mu na to:
- Facebook

Bądź oryginalny - fotobudka i zespół muzyczny na wesele małopolska - Polecam
Gość
PostWysłany: 29 Lis 2013 12:18    Temat postu:

Kochany, zerknij przez okno, co to za sarenka biega w naszym ogrodzie.
- Po pierwsze: to nie sarenka, ale krowa.
- A po drugie: to nie okno, tylko lustro.

lokaty bankowe - analiza
maksimo
PostWysłany: 14 Lis 2013 15:11    Temat postu: kawały

Lew zwołuje naradę, na której mają się pojawić wszystkie zwierzęta w dżungli i mówi:
- Każde zwierzę opowie dowcip. Jeżeli choć jeden ze słuchaczy nie zaśmieje się z dowcipu, to zabiję opowiadającego.
Na pierwszy ogień poszła małpa.
Gdy skończyła wszyscy śmiali się wniebogłosy, oprócz żółwia.
Dlatego też lew zabił małpę.
Tak samo przez żółwia zabił jeszcze słonia i żyrafę.
W połowie dowcipu tygrysa, żółw zaczął się śmiać.
Wkurzony lew mówi:
- Ej żółw, no co ty, przecież tygrys jeszcze nie skończył.
A żółw na to:
-Tak wiem, ale dowcip małpy był znakomity!

Żona zadręcza męża, żeby załatwił jej pogrzeb z orkiestrą.
Ten to olewa, bo żona jeszcze młoda i zdrowa.
- No i co, załatwiłeś mi ten pogrzeb z orkiestrą? - pyta się żona po raz setny.
- Tak, masz być gotowa jutro o pierwszej.



hurtownia leginsów warszawa dla dzieci kołdry
Gość
PostWysłany: 25 Paź 2012 08:28    Temat postu:

Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę i mówi:

- Paaniee, gdzie jaa jesstem?
- W Łodzi.
- W łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie...

Mąż zniknął na miesiąc z domu. Po miesiącu wraca jakby nigdy nic, a u progu żona pyta:
- Gdzie byłeś przez miesiąc? Wszyscy Cię szukali, policja, pogotowie...
- Na żaglach...
- Jak to na żaglach? Strasznie śmierdzisz wódką...
- A czym mam śmierdzieć? Żaglami?


Sternik z ogromnym śródlądowym doświadczeniem został w nocy na wachcie i miał trzymać dany kurs. Po godzinie czy dwóch wyje alarm na echosondzie. Prowadzący wybiega do kokpitu:
- Gdzie płyniesz?! Dlaczego nie trzymasz podanego kursu?!!
- Dało się ostrzej!




Polecam fotel biurowy w promocyjnej cenie.
pit
PostWysłany: 28 Maj 2010 22:28    Temat postu:

zajebiste!!!
chorwacka anka
PostWysłany: 22 Maj 2006 19:25    Temat postu: torpeda

Bitwa na morzu, okręt podwodny wystrzelił wszystkie torpedy, bosman patrzy przez peryskop i widzi, że na okręt płynie obca torpeda.
- Kapitanie! Już po nas, dostaniemy nią centralnie w burtę!
Kapitan na to:
- Idź do załogi i powiedz im co się dzieje, ale jakoś delikatnie, żeby nie
było paniki.
Bosman zszedł do załogi i mówi:
- Marynarze - zakładam się o grubą kasę, że jednym uderzeniem penisa łamię
okręt na pół
Załoga obstawiła zakłady, bosman z wyciągniętym interesem popatrzył się
przez peryskop i widząc zbliżającą się torpedę zamachnął się i przywalił w
burtę.
Statek poszedł na dno, ale marynarzom jakoś udało się wydostać na powierzchnię.
Wszyscy nie mogą wyjść z podziwu.
Kapitan podpływa do bosmana i wrzeszczy:
- Z tym to żeś przesadził - torpeda nas minęła

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group