Autor Wiadomość
Walu?
PostWysłany: 17 Kwi 2021 21:27    Temat postu: Jad ostrosza

Jad tej ryby jest bialkiem czy tez na bazie bia?ka. Po latach przy okazji rozmowy w Chorwacji rybacy radzili mi ogrzewac miejsce dostania si? jadu. Najlepiej w gor?cej wodzie. W wyzszej temperaturze bia?ka si? koaguluja i jad si? neutralizuje.
nataliakl
PostWysłany: 05 Lut 2015 14:50    Temat postu: Re

Lepiej i tak przejść się do lekarza, nie ma co ryzykować... Szczególnie, że ktoś nawet o tym nie wiedząc, może być uczulony na taki jad. Ja bym nie ryzykowała.


----
wycieczki statkiem
indiiziom
PostWysłany: 02 Gru 2013 12:35    Temat postu:

trzeba wiec bardzo uważać, a akurat planuje urlop w grecji
____
meble antyczne
rafał
PostWysłany: 22 Lis 2012 11:26    Temat postu: ostrosz

strzałeczka.
widze temat ostrosza jakby zapomniany, więc się podzielę swoimi spostrzeżeniami tym bardziej, ze ta ryba już zagościła w naszym Bałtyku.
W tym roku nurkując z rurką u południowych wybrzeży Krety dotknąłem ręką piaszczystego dna i nagle poczułem silny ból. Nie zauważyłem tam nic co by mogło to spowodować jednak palący ból i malutka smużka krwi palca u ręki świadczyły ze jednak coś mnie dziabnęło. Jeszcze pod wodą zacząłem starym indiańskim sposobem Smile wysysać i wyciskać potencjalną trucizne z ranki choć bolało jak pieron. niestety z każdą minutą było gorzej więc wróciłem na brzeg. tam poszedłem do ratownika który powiedział , ze to mogla być trująca ryba "draco" ( później sprawdziłem w oceanarium , że to ostrosz właśnie), kazał rękę włożyć do lodu i jechać do lekarza w pobliskim miasteczku.W ciągu ok poł godziny palec wyraźnie spuchł i mocno stwardniał a ból zaczął promieniować na całą dłoń - faktycznie, ból był bardzo nieprzyjemny taki pulsujący jakby palący ogniem.
Lekarz spytał czy nie jestem alergikiem (nie), dał jakąś szpryce i przepisał maść na kortyzonie. zapytany czy będą jakieś komplikacje wyjaśnił, ze skoro jestem zdrowy i w ciągu godziny z kawałkiem ( tyle trwało zanim się znalazłem w szpitalu) nie ma większej opuchlizny i innych przykrych objawów to będzie okej. wcześniej ratownik coś tłumaczył, że chyba miałem szczęście bo musiał ukłuć mnie samiec, samicy jad jest niby mega bolący i powodujący opuchliznę nie tylko kończyny ale i dalszych rejonów ciała.
W każdym razie palec bolała jeszcze jeden następny dzień, potem już tylko lekka opuchlizna i ślad po miejscu gdzie mnie dziabnęło to coś.
przygoda skończyła sie szczęśliwie w moim przypadku,a le też i nauczyła, zeby nieosłoniętymi łapami dna morskiego nie tykać Smile
A jeszcze w temacie ichtio to nurkując z rurką widziałem w innym miejscu najprawdopodobniej barrakudy ( ok 60-70- cm), nie zdawałem sobie sprawy że w morzu śródziemnym one też występują Smile Troche sie ich wystraszyłem bo płynęły prosto na mnie i wcale sie nie bały, przepłynęły może z pól metra podemną. Miałem aparat ale to sie tak szybko działo, ze nie zdążyłem zrobić fotki Sad
Gość
PostWysłany: 04 Sie 2009 13:53    Temat postu: Re: rejsymorskie

gość napisał:
mieszkańcy Chorwacji mówią że trzeba przyłożyć rękę do ciepłego wtedy ból ustępuje


to albo spróbować innego znieczulenia Wink


------

Rejsy morskie
gość
PostWysłany: 04 Lut 2009 04:40    Temat postu: rejsymorskie

Według tej strony: http://www.meb.uni-bonn.de/giftzentrale/peterm.html
(oficjalna centrala informacyjna o otruciach uniwersytetu Bonn, niestety tylko po niemiecku)

--> ta trucizna naprawde przestaje działać jeśli sie włozy reke do goracej wody (45C, sprawdzać nie ukłuta reka czy nie za gorace), poniewaz jest to białko. W ten sposób ból mozna przerwać, ale do lekarza oczywiście trzeba iść mimo wszystko Confused
gość
PostWysłany: 29 Wrz 2008 13:32    Temat postu: rejsymorskie

mieszkańcy Chorwacji mówią że trzeba przyłożyć rękę do ciepłego wtedy ból ustępuje
Jan
PostWysłany: 19 Lip 2007 13:54    Temat postu:

Tu jest adres do zdjęcia tej ryby.

http://img293.imageshack.us/my.php?image=ryba1fa1.jpg
Jan
PostWysłany: 19 Lip 2007 13:51    Temat postu:

Mam pytanie co do ryby pokazanej na zdjęciu. Złapałem ją w okolicach wyspy KRK na Adriatyku. Złapałem w rękę i promień płetwy grzbietowej wbił się w dłoń. Silny ból około 3 godzin plus opuchlizna. Po czterech dniach uczucie, że jad (?) który dostał się do organizmu nadal tam jest.
Proszę jakiegoś speca o rozpoznanie gatunku. Czy jest jakiś lek który może znaturalizować działanie jadu?




Pozdrawiam
[http://img293.imageshack.us/my.php?image=ryba1fa1.jpg][/img]
Adam Sulewski
PostWysłany: 18 Lis 2006 17:56    Temat postu: Ostrosz, czyli jadowita ryba

Podczas rejsu z Lizbony do Kadyksu w ramach udziału w Tall Ship Races, nasz pokładowy wędkarz Waluś został pokuty przez trującą rybę o której warto poczytać poniżej i zapamiętać obrazek.
Ryba została złapana niedaleko brzegu na południowym wybrzeżu Portugalii w okolicach Faro.
Ręce, którymi nasz biedny wędkarz dotykał felerną rybę zaczęły niespodziewanie szczypać, jakby ostrosz powbijał w skórę małe igiełki, następnie przez dobre dwa dni bardzo boleć. Pojawiła się też gorączka i ogólne poczucie choroby, które trwało przez kilka dni.

Opis ryby, opracowany przez Walentego Sasima:



Informacji udzielił biolog prof. dr hab. B. Draganik z Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni:
Cytat:
Szanowny Panie Walenty!
Na pierwszy "rzut oka" wydaje mi się że był to ostrosz (Trachinus draco), Niestety klucze do oznaczania ryb mam w domu, zatem dokładniejszych informacji postaram się udzielić w środę. Ostrosz jest jedną z bardziej znanych ryb "trujących" dokładniej, ichtiotoksyny zawarte są w pierwszych promieniach płetwy grzbietowej a dostawszy się do krwi człowieka (przez ukłucie) powodują objawy podobne jak u Pana. Moja wiedza w tym zakresie pochodzi wyłącznie z literatury ale nigdzie nie spotkałem aby ukłucie ostrosza miało jakieś groźniejsze skutki. Jak jest chyba Panu wiadomo kontakt skaleczoną ręką ze śluzem, krwią węgorza też może mieć poważne konsekwencje (wróbel po wstrzyknięciu krwi węgorza ginie natychmiast - tak podaje literatura). Ja zbierając materiały do pracy magisterskiej przeciąłem 1000 węgorzy mając poranione ręce i nic nigdy nie odczułem (poza zmęczeniem). Ciesząca się obecnie na polskim rynku ryba maślana (Ruvettus pretiosus) u wielu ludzi wywołuje nieprzyjemne sensacje żołądkowe, w Unii musi być sprzedawana z ostrzeżeniem. Angielska nazwa tej ryby - oil fish, polska - kostropak. Sprytni polscy "biznesmeni" oil fish przerobili na butter fish(jaka to różnica, nazwę tą w języku angielskim stosuje się do 40 gatunków ryb) a ryba maślana brzmi lepiej niż ryba olejowa a ludzie i tak zjedzą.
Życzę powrotu dobrego samopoczucia,
Bohdan Draganik


Cytat:
Szanowny Panie Walenty!
Wygląda na to, że był to jednak ostrosz (w załączeniu rysunek), proporcje, "wygląd" wszystko się zgadza jedynie kolor płetw jest zbyt czerwony w porównaniu z opisami, może to efekt manipulacji w czasie wydobywania ryby z wody. Do tego rodzaju należą cztery gatunki występujące u wybrzeży Hiszpanii. Przedstawiciele tych gatunków mają kolce nad okiem i na końcu pokrywy skrzelowej, których ukłucie jest "nieodczuwalne" zawierają one podobnie jak pierwsze kolce pierwszej płetwy grzbietowej truciznę stąd ich nazwy w języku hiszpańskim escorpion, vibora, arańa (skorpion, żmija, pająk). Nazwa łacińska Trachinus oznacza kolec. Ukłucie ostrosza jest najmniej groźne w porównaniu z pozostałymi rybami należącymi do tego rodzaju. Trucizna działa na system krwionośny i nerwowy rozkłada krwinki i jest bardzo bolesna. Ból trwa od kilku godzin do kilku dni. Towarzyszy temu gorączka, zimne dreszcze. Często wdaje się zakażenie co znacznie wydłuża okres rekonwalescencji. Nigdzie nie natrafiłem na opis środków farmakologicznych jakie należy stosować po zatruciu ichtiotoksyną ostrosza.
Pozdrowienia, Bohdan Draganik



Trachinus draco Linnaeus, 1758
Family: Trachinidae Order: Perciformesi
MAX Size: > 1.8 kg - 53 cm
IGFA World Record: 1.74 kg / 3 lb 13 oz - La Gomera, Canary Islands, Spain

Ostrosz drakon - Trachinus draco



Opis ryby:
Budowa zewnętrzna:
Długie, niskie, bocznie ścieśnione ciało o dużej głowie i szerokim, skośnie ułożonym ku górze otworze gębowym. Wysoko na głowie umieszczone oczy są skierowane do góry; mały kolec przy przedniej, górnej krawędzi oka. Silny, długi kolec jadowy na pokrywie skrzelowej. Dwie płetwy grzbietowe; pierwsza krótka z 5-7 silnymi, jadowymi kolcami, druga, bardzo długa, z 29-32 miękkimi promieniami. Podobnie bardzo długa jest płetwa odbytowa, wyposażona w 2 kolce i 28-34 miękkie promienie. Płetwy brzuszne położone gardłowo. Uwsteczniony pęcherz ptawny. Grzbiet żółtobrązowy, strona brzuszna jaśniejsza, boki z delikatnymi, ciemnymi, poprzecznymi prążkami. Pierwsza płetwa grzbietowa z czarną krawędzią. Przeciętna długość 20-30 cm, maksymalnie 42 cm.
Występowanie:
Północny Atlantyk od Norwegii; Morze Północne, Kattegat do wybrzeży zachodnioafrykańskich (Maroko) i Madery. Morze Śródziemne i Czarne. Najczęściej przebywa na piaszczystym lub szlamistym podłożu, na głębokości od 5 m (rzadko) do 15 m (w miesiącach letnich).(ja złowiłem go na 20 m) Zimą schodzi do głębokości 150 m.

Tryb życia:
Samotnie żyjąca, denna ryba. W ciągu dnia zagrzebana w piasku aż po oczy i kolce jadowe płetwy grzbietowej, czatuje na zdobycz. Gdy nieostrożna ofiara zbliży się na dostateczną odległość, łowca silnym odbiciem ogona błyskawicznie rzuca się do przodu, by ją pochwycić. Nocą ostrosza drakona można spotkać również pływającego w grupkach po kilka osobników, w strefie otwartej wody. Tarło od czerwca do sierpnia. Pelagiczna ikra o średnicy około 1 mm unosi się swobodnie w wodzie.
Odżywianie:
Krewetki i małe, denne ryby, np.: babki lirowate i inne.


Zdjęcie ryby złowionej u wybrzeży Kadyksu (Hiszpania) (fot. Artur Bicki)



Wypowiedzi kolegów wędkarzy:

Cytat:
Ostrosz drakon, ta niewinnie i niepozornie wyglądająca rybka to śmiertelne zagrożenie dla wędkarzy i turystów kąpiących się w wodach morza śródziemnego. Doświadczyłem tego na własnej skórze dosłownie.
Jej kolce jadowe (jad) mogą zabić człowieka w 60 sekund, to nie żart. Ból po dostaniu się jadu do organizmu jest nie do wytrzymania a co najgorsze następuje po upływie paru minut paraliż, w moim przypadku ręki i nogi. następnie wysoka gorączka 41stopni.
Piszę to jako przestrogę , bo mnie uratowała przed nie wiadomo jakimi konsekwencjami waga ciała, opuchlizna z miejsca ukłucia zeszła mi po 6 miesiącach.
Jeżeli kogoś zainteresują moje doświadczenia z DRAKONEM, najbardziej
TRUPICZNĄ rybą morza śródziemnego (słowa miejscowych Chorwatów)
mogę opisać to zdarzenie ze szczegółami.
POZDRAWIAM Mariusz.


Cytat:
Tak się składa, że w lipcu 2003 roku miałem 'przyjemność' odczuć na własnej skórze siłę jadu Ostrosza i muszę przyznać, iż opinie są trochę przesadzone. Łapiąc ryby w Grecji natknąłem się na Ostrosza kilka razy choć pierwszy kontakt był bolesny. W moim przypadku ból był dosyć duży, zacząłem się pocić i bardzo szybko puchła mi dłoń. Opuchliznę miałem przez jakieś 8-10dni choć ból utrzymywał się przez ok.3 tyg. Nie stosowałem żadnych okładów z octu czy jakichkolwiek środków łagodzących. Mimo to łowiłem ryby dalej i nie chce mi się wierzyć, że ryba ta jest śmiertelnym zagrożeniem dla człowieka. Być może jad groźny jest dla osób uczulonych i dla małych dzieci. W końcu są ludzie którzy mogą umrzeć od jadu przczoły czy osy, więc nie dajmy się zwariować.


Cytat:
Andrzej Sebastjański <sebandUKRYTY@FILTRSPAMUonet.USUN GOpoczta.USUN GOpl>
Sobota 03 Czerwiec 2006 20:20:52
W 2004r w lipcu w Morzu Egejskim u wybrzeży Chalkidiki w odległości ok 200m od brzegu w czasie pływania z rurką na głębokości ok 3m zostałem zaatakowany przez rybę ( wtedy nie widziałem, że jest to ostrosz) Zostałem zraniony w ramię prawe po przyśrodkowej stronie. Po dopłynięciu do brzegu kończyna górna w zakresie nerwu łokciowego była już porażona, zaczynał się nasilać ból, wystąpiła sinica obwodowa. dreszcze. Dożylne podawanie Hydrocortisonu oraz leki p.histaminowe i p. bólowe spowodowały wyraźną poprawę. Pozostawał jedynie b silny ból oraz powoli narastający obrzęk. Obrzęk utrzymywał się przez okres około 3-ch miesięcy. Przewlekła antybiotykoterapia, prawdopodobnie uchroniła przed wystąpieniem powikłań bakteryjnych.
Kolec jadowy Draceny zawiera hemo i neurotoksynę. Jest ona b niebezpieczna, a nawet może być śmiertelna. Jest to toksyna termolabilna ( w wyższej temperaturze następuje jej inaktywacja) i dlatego pierwsza pomoc powinna polegać na wyraźnym ogrzaniu miejsca zranienia, a następnie podawaniu leków p. wstrząsowych.
Nikomu nie życzę takiego bliskiego kontaktu z tą "ciekawą rybką"
Pozdrowienia AS


Cytat:
Lat temu ok.20 w Bułgarii pływałem z maską i rurą wśród skał i zbierałem małże na "skarę" czyli blachę nad żarem. Coś mnie zakuło poniżej kostki ale się nie przejmowałem bo niespecjalnie bolało. Koledzy Bułgarzy mówili że prawdopodobnie drakon (ale nic nie mówili o ostroszu, zaznaczam że wtedy całkiem dobrze mówiłem po bułgarsku, teraz jak nie używam to mam kłopoty).
Z dnia na dzień ranka się powiększała ale że nic nie ciekło
ani nie bolało to lekceważyłem, widać było "żywe mięso",
jak mi się nasypało piachu to czyściłem scyzorykiem.
Chyba po lepiej jak tygodniu na rance wielkości 5zł powstała przezroczysta osłona i tak sobie była. Wróciłem do Polski i następnego dnia pojechałem na żagle.
Po kilku dniach łażąc na bosaka zawadziłem tym miejscem o jakiś patyk ze sterty chrustu przygotowanego na ognisko. Z bólu straciłem przytomność, koledzy ocucili mnie i poprosili biwakujących niedaleko by mnie zawieziono do jakiegoś lekarza. Zawiezili mnie do szpitala w Węgorzewie gdzie jeden z kolegów siedział mi na nogach a pielęgniarka trzymała resztę żebym się nie rzucał. Nie pamiętam już dlaczego, może nie mieli środków znieczulających ale łyżeczkowanie kości stopy robili mi "na żywca"(co powinno być zabronione, ale w wędkarstwie dopuszczam).Okazało się że mam zapalenie okostnej a nie wiadomo czy nie jest gorzej. Zapamiętałem tak dobrze wszystko bo lekarz po "skrobance" powiedział
że i tak nie jest pewien czy tak się skoniczy bo jeśli jest bardziej zaawansowane niż myślał to albo trzeba będzie powtórzyć albo amputować. Nie wiem na pewno czy to był drakon bo objawy miałem inne niż Mariusz ale i tak miło nie było.



Cytat:
Pozdrawiam wszystkich którzy mieli tego typu "przygodę" z ostroszem bo już myślałem że jestem pechowcem jednym na milion. Mnie ukłuł na Adriatyku przy greckiej wyspie Zakynthos w 2003 r. Przeżycia i komplikacje zdrowotne okropne ! Dobrze by było żeby niefortunni nurkowie, wędkarze i pływacy wpisywali się na to forum z podaniem miejsca spotkania z tym świństwem, może to kogoś uchroni przed tym co nas spotkało.
Krzysztof z Łodzi


Cytat:
...dane mi było wędkować w Adriatyku, w Chorwacji z nadbrzeżnych skał. było to podczas wyjazdu z rodziną kilka lat temu. łowiliśmy sporo, głównie ''akwariówki'', takie co po złapaniu można było wpuścić do akwarium, liczne kolorowe. dosyć przykro skończyła się dla mnie spotkanie z Ostroszem drakonem-Trachinus draco. Zostałem potraktowany w palec kolcem jadowym, musiałem w wielkim bólu jechać na pogotowie, gdzie dostałem 4 zastrzyki. olbrzymia opuchlizna dłoni zeszła po tygodniu, a czucie w palcu dopiero po 3 miesiącach.



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group