www.rejsymorskie.net

::  Nawigacja  z  laptopem  ::
Nawigacja z laptopem
 
Czy kochałes/aś się kiedyś na jachcie?
  tak - na jachcie morskim - "w drodze"
  tak - na jachcie morskim - tylko w porcie
  tak - ale tylko na śródlądowym
  nie - jeszcze nigdy
[wyniki]
 
dzisiaj:
w tym miesiącu: -
w tym roku: -

koja
 N a w i g a c j a   z   l a p t o p e m 
żeglarstwem
jachty W dzisiejszych czasach głupotą jest nie korzystanie ze zdobyczy techniki jakim są elektroniczne mapy i możliwość nawigacji ja laptopie.

Plusy:
- znaczny wzrost bezpieczeństwa
- znacznie prostsza nawigacja. Często ludzie, którzy są pierwszy raz na jachcie i którzy są w miarę "rozgarnięci" potrafią sami orientować się i nawigować nawet w wąskich i krętych przejściach.
- mniej czasu poświęcamy na nawigację, co znacznie ułatwia i uprzyjemnia żeglugę.
- zawsze aktualne mapy i na niemal każdy obszar.
- nie tracenie pieniędzy na kupno almanachów czy tablic z pływami i prądami (program Tsunamis99)

Minusy
- niebezpieczeństwo że zaczniemy traktować laptopa jak radar, oczy lub grę komputerową i będziemy ufać mu nawet we mgle czy nawigować nie wstając od komputera...
- zabijanie sztuki jaką jest nawigacja


jakie programy?

- C-Map
- Tsunamis99


Gdzie je zdobyć?

Programy można kupić we większości lepiej wyposażonych sklepów żeglarskich, nawet w Polsce jest przedstawicielstwo firmy C-map.
Niektórzy ściągają też pirackie wersje programów z np. eMule


Wymagania sprzętowe

Oczywiście im szybszy laptop, tym lepiej. W ogóle laptop to fajna rzecz na jachcie, można pokazać komuś zdjęcia, zgrać na HDD jeżeli komuś zapełniła się karta w cyfrowym aparacie czy nawet oglądnąć jakiegoś wieczora filmik, czy ułożyć pasjansa na nudnej wachcie... nawigacja z laptopem Są nawet laptopy "marinizowane" odporne na wodę i wstrząsy. Więc albo  bierzemy jakiegoś swojego laptopa, albo kupujemy jakiś kiepski, używany np. z allegro, który będzie nam służył wyłącznie do nawigacji. Z własnego doświadczenia najlepiej mieć na pokładzie oba, wtedy mamy dodatkowe zabezpieczenie na wypadek gdyby jeden laptop odmówił posłuszeństwa. Mimalne wymagania to pentium2 i nie mniej niż 200MHz, chyba ze chcemy czekać po parę godzin zanim nam się mapa pojawi na ekranie. Koniecznie też by laptop miał wyjście na port COM, przez który będziemy podłączać GPSa oraz możliwość ustawienia Windowsa  w ustawieniach ekranu na 256 kolorów (nowsze Windowsy nie mają takiej możliwości).


Aspekty techniczne laptopa na jachcie:

Wbrew pozorom laptop przy robieniu go na "stand by" albo wyłączaniu, gdy tylko się w niego nie gapimy, naprawdę nie jest dużym konsumentem prądu i wcale nie obciąża jachtowej instalacji.
Maksymalny prąd jaki pobiera laptop gdy pracuje procesor to nie więcej niż 4A, czyli nie więcej niż włączone światła nawigacyjne, które palą się przecież cała noc.
Gdy laptop jest na "stand by'eu" można pominąć jego zużycie prądu. Laptopa podłączamy albo przez oryginalny zasilacz na zapalniczkę samochodową, albo nieoryginalny, który ma takie same parametry "output" jak nasz laptop "input" chodzi oczywiście wyłącznie o napięcie np. 19,5V w przypadku większości laptopów firmy Dell.
Możemy też ryzykować podłączenie bezpośrednie laptopa który ma "input" np. 17V do napięcia 12V. Należy jednak uważać by wtyczka się nie zagrzała, zawsze należy sprawdzać czy na pewno jest dobrze i do końca włożona. Przy niższym bowiem napięciu wyższe natężenie pobiera laptop. Plusy takiego podłączenia są takie, że nie musimy kupować zasilacza na gniazdko samochodowe oraz omijamy straty prądu na przetwornicy z 12V na np. 17V. Minusy takie, że nie każdy laptop to lubi. Z własnego doświadczenia wiem jednak, ze laptopy firmy California Access, które mają input 17V mogą bez problemu chodzić na 12V albo nawet niższe, gdy akumulatory są rozładowane. Z drugiej jednak strony nie polecam próbować w ten sposób podłączać jakiegoś lepszego laptopa...
Poza tym laptop na jachcie nie lubi wilgoci, wstrząsów, czy spadających na niego przedmiotów. Należy go tak umieścić by nie przesuwał się zarówno na prawym jak i na lewym halsie.


Jak podłączamy GPSa do laptopa?

Każdy nawet najprostszy i najstarszy GPS ma wyjście do portu NMEA. W instrukcji należy przeczytać które piny są do czego. Zwykle są cztery. Jeden jest do "data IN" , drugi do "data out", trzeci do "ground " a czwarty najcześciej do zasilania. Interesują nas pierwsze trzy wspomniane. Do laptopa wchodzimy przez 9-o pinową wtyczkę COM. W 9-ciopinowej wtyczce (samicy) DATA OUT jest na 2 (najczęściej czerwony kabel), DATA IN na 3 (najczęściej pomarańczowy kabel) , a GROUND na 5 (zwykle zielony kablel) Czasem do GPSa jest dołączany oryginalny kabel lub można go dokupić, wtedy to już w ogóle nie ma problemu. Podobno można też podłączyć port NMEA przez wejście USB, jednak na razie nie wiem jak się to robi.


Program C-map

Jest najpopularniejszym używanym programem, głównie na jachtach . Często komercyjne jednostki prócz obowiązkowej nawigacji na aktualnych mapach dla własnej wygody nawigatorów używają C-mapa. Jest rzeczywiście fajnym programem, mapy pokrywają niemalże cały świat, a na pewno Europę, pokazana jest charakterystyka świateł, wysokości mostów i wiele innych cennych informacji. Program ma tez wiele funkcji, jak możliwość mierzenia odległości, wyznaczania drogi, alarmy płytkiej wody, wysokości pływów i wiele innych jeszcze nie poznanych. C-map jest też bardzo prosty w obsłudze. Strona norweskiej firmy wydającej ten program to www.c-map.no. Niestety C-map nie pokazuje nam prądów pływowych i morskich, w czym przewyższa go Tsunamis99


Z C-mapa możemy też drukować mapki!

Warto prócz posiadania laptopa na łódce mieć również papierowe mapy i podejściówki do portów. Często warto nawet gdy mapy pełen skład oryginalnych, papierowych map, prócz tego druknąć sobie aktualne podejściówki czy wąskie przejścia z C-mapa.
By wydrukować daną mapkę, trzeba nacisnąć klawisz "print screen" na klawiaturze a następnie wkleić to do jakiegoś .jpg i wydrukować. Niestety drukowane mapy są w małej rozdzielczości tak, że w praktyce drukuje się na A4 a następnie skleja. Jednak podejściówki do portów zwykle mieszczą się na A4.


Program Tsunamis99

Jest nieco bardziej skomplikowany i mniej "przejrzysty" niż C-map. Program bazuje na mapach wektorowych, w standardzie s-57. Zasada działania jest jednak podobna jak C-map.  Tsunamis99 ma jednak znacznie więcej funkcji, pokazuje bowiem prądy pływowe oraz morskie. Program posiada również opcje symulacji prądów i wysokości pływów na dowolny dzień czy godzinę. Naprawdę niezły "bajer" . Dodatkowo program pokazuje nam powierzchniowe prądy morskie, które również da się symulować, zmieniając pory roku. Wersja komercyjna najczęściej stosowana na statkach to NaviSailor.
jachty
rejs morzu